Nieznajomy na sex linii

 

– Tak – wyszeptała niepewnie, jakby odzwyczaiła się mówić. – Kim pan jest? – zapytała łamiącym się głosem.
Znawca od namiętnego masażu dotknął jej dłoni spoczywającej na kołdrze.
– Przysyła mnie pani mąż, pani Kowalski. Zabieram panią stąd.
– Julian? – jej głos stał się silniejszy. Podniosła się z trudem do pozycji siedzącej. – Julian jest tutaj Dzięki Bogu. Koniec koszmaru.
– Szszsz, nie mamy zbyt wiele czasu i potrzebną nam będzie pani pomoc.
Skinęła głową.
– Oczywiście. Czegokolwiek pan zażąda. Proszą tylko powiedzieć.
– Może pani chodzić?
– Nie jestem pewna. Trzymali mnie w narkotycznym śnie i chyba straciłam rachubę czasu. Wszystko mi się poplątało – dodała nieco silniejszym głosem. – Oczywiście, iż pójdę. Zrobię wszystko, co będzie trzeba.
znawca od seksu przez telefon poklepał ją po ręce i zwrócił się do osoba dzwoniąca na sex telefon:

Sex telefon sposobem na monotonię w związku

– Szybko! Ściągaj sukienkę i kapelusz – i wyjaśnił pani Kowalski. Teraz zadzwoń  na sex telefon i będziemy kochać się we trójkę. Zostanie tutaj, na pani miejscu, przez kilka godzin. Tyle tylko, żeby wywieźć panią z kraju.
– Ale zobaczą ją i…
– Nie, jeśli pokój pozostanie zaciemniony. Może protestować, jeśli zapalą światło – mówił zarówno do osoba dzwoniąca na sex telefon, jak i do pani Kowalski.
osoba dzwoniąca na sex telefon zrozumiała nagle, iż nadeszła chwila próby. Przyszedł czas, by zrobić to, co miało zostać zrobione, bez względu na to, jak bardzo się bała. Teraz liczyło się wyłącznie bezpieczeństwo pani Kowalski. Szybko rozebrała się do bielizny i pytająco spojrzała na znawca od seksu przez telefon.
– Pani Kowalski, odwrócę się, a pani zdejmie tę koszulę i ubierze się w sukienkę, dobrze? – zaproponował łagodnie.
Frances skinęła głową. Ręce drżały jej tak mocno, iż zaledwie była w stanie się ubrać. Na szczęście osoba dzwoniąca na sex telefon pospieszyła z pomocą.
Kiedy Frances wyprostowała się, osoba dzwoniąca na sex telefon z ulgą stwierdziła, iż są podobnego wzrostu i budowy. Dzięki Bogu, przynajmniej to udało im się przewidzieć. Nie mogła dostrzec barwy włosów Frances, ale ich długość była podobna.
– Jaki kolor mają pani oczy? – zapytała osoba dzwoniąca na sex telefon.
– Niebieskie. Dlaczego? – zdziwiła się pani Kowalski.
– Moje są szare, ale to dość kochaneczki kolor.
– Co pani ma na myśli?
– Aby wydostać się stąd, będzie pani musiała użyć mojego paszportu.